W ostatnich dniach przez wschodnie stany USA przetacza się fala protestów społecznych. Są one skierowane przeciwko ustawie uchwalonej w Arizonie, na mocy której policja może kontrolować każdego na podstawie np. koloru skóry.
W protestach biorą udział głównie Latynosi, którzy uważają arizońską ustawę za dyskryminacyjną. Jednak według władz ma ona na celu ograniczenie nielegalnej imigracji z Meksyku z którym stan graniczy.






Patrząc na to co dzieje się w południowo-wschodnich stanach USA to wcale nie dziwię się wprowadzeniu takiej ustawy. Po prostu powoli Amerykanie nie radzą sobie z imigrantami.