Jedną z zakładanych przyczyn katastrofy prezydenckiego samolotu jest gęsta mgła panująca w rejonie smoleńskiego lotniska. Okazuje się, że meteorolodzy polskiego wojska nie monitorowali sytuacji pogodowej w dniu wypadku, dopiero na piętnaście minut przed zdarzeniem piloci dowiedzieli się o warunkach pogodowych.
Według specjalistów sytuacja taka jest niedopuszczalna, wojsko ma obowiązek zapewnia wszelkich danych w trakcie tak ważnej wizyty. Co ciekawe, polscy piloci otrzymali ostatnią depesze o warunkach pogodowych o godzinie 7:27 jednak pochodziła ona z obserwacji wykonanych o 5:00. Była więc już całkowicie nieaktualna.
Brak informacji o mgle może być kolejnym argumentem za twierdzeniem, że prezydencka wizyta w Katyniu była fatalnie zorganizowana i niezabezpieczona.






Coraz więcej wątpliwości, dziwna sprawa.